Filmy dokumentalne
« Powrót do spisu

Bartoszewski. Droga

2012

Biografia Władysława Bartoszewskiego, który pomimo wieku pozostaje człowiekiem szalenie aktywnym. Gdy syn go pyta: „Tato, dlaczego ty tak biegniesz?”, Profesor odpowiada „Synu, ty masz pięćdziesiąt lat. Ty możesz jeszcze kroczyć, ja już muszę biegać”.

Reż. Artur Więcek „Baron”
scen.: Witold Bereś, Krzysztof Burnetko, Artur Więcek „Baron”
zdjęcia: Marek Gajczak
dźwięk: Michał Dominowski
montaż: Marek Klimaszewski
muzyka: Roman Klimowicz
kierownik produkcji: Aneta Zagórska
Producent: Fundacja Kino Świat
Koproducenci: TVN, Dom Spotkań z Historią, Miasto Wrocław, Miasto Lublin, Ministerstwo Obrony Narodowej

„Bartoszewski. Droga” to już trzeci obraz o wielkich Polakach teamu Bereś i Baron. Pierwszym był portret Józefa Tischnera: „Tischner. Życie w opowieściach”, drugim – „Dowódca Edelman”.

– Nasz zamysł był taki, aby rozmawiać z tymi fantastycznymi ludźmi, wielkimi myślicielami pokolenia, które powoli odchodzi, po którym tworzy się ogromna wyrwa. Miłosz, Edelman, Tischner… Nie chodziło nawet o filmy, tylko o to, żeby spotykać się z nimi, czerpać z nich pełnymi garściami – wspomina Artur „Baron” Więcek. Z projektu „Historii filozofii po góralsku według ks. Józefa Tischnera” narodził się dokument o Księdzu Profesorze. Potem Witold Bereś i Krzysztof Burnetko zaczęli pisać o Edelmanie, co doprowadziło do kolejnego dokumentu. A że w rozmowach z Markiem Edelmanem często padało nazwisko Bartoszewskiego – wybór kolejnego bohatera był oczywisty.
– Planowaliśmy rozpocząć pracę dwa lata temu, ale szukaliśmy finansowania – mówi Bereś. – Okrągłe, 90. urodziny Władysława Bartoszewskiego, przypadające na 19 lutego 2012, stały się dodatkowym pretekstem.
– Chociaż Bartoszewski często trafiał przed kamerę w krajach europejskich, w Polsce zrealizowano do tej pory tylko jeden dokument, dlatego  nie było się nad czym zastanawiać  – wspomina Baron – zwłaszcza, że na naszą propozycję zareagował bardzo życzliwie. Znał też film o Edelmanie, więc wiedział, że przeszliśmy już „chrzest bojowy”.
– To człowiek, który fantastycznie daje sobie radę przed kamerą, a dla nas wielką przygodą stało się to, że mogliśmy z nim być i rozmawiać – podkreśla Bereś.

Twórcy towarzyszą Bartoszewskiemu w jego podróżach – samochodem, samolotem, pociągiem. Nie bez powodu krakowianie zdecydowali się na tytuł: „Bartoszewski. Droga”.

– Droga to nośna metafora. Bardzo kojarzy się z postawą Bartoszewskiego i całym jego życiem – stwierdza Bereś. – Bartoszewski przez te 90 lat nie zatrzymuje się. Jest ciągle w rozjazdach, w podróży, wciąż na najwyższych obrotach, w tzw. gazie. Wpadłem więc na pomysł, że jeżeli on jest ciągle w drodze, to powinniśmy mu w tej drodze towarzyszyć i w ten sposób opowiedzieć jego historię – dodaje Baron.
Pomimo wieku Władysław Bartoszewski pozostaje człowiekiem szalenie aktywnym i dynamicznym. Gdy syn go pyta: „Tato, dlaczego ty tak biegniesz?”, Profesor odpowiada „Synu, ty masz pięćdziesiąt lat. Ty możesz jeszcze kroczyć, ja już muszę biegać”.   
– Bartoszewski to niesamowita energia, niesamowita pamięć, wręcz fenomen biologiczno-fizjologiczny – komentuje Baron. – Pamięta nawet spotkania sprzed dziesiątek lat, ich dokładne daty.

Nie tylko krakowskie trio zazdrości Władysławowi Bartoszewskiemu energii i pamięci. Tych cech zazdroszczą mu również współcześni politycy. – Życie Bartoszewskiego to działalność publiczna, zawsze był też blisko świata polityki. To typowy homo politicus.