Książki
« Powrót do spisu

OBYWATEL KK, czyli Krzysztofa Kozłowskiego zamyślenia nad Polską

2011

Biografia zmarłego w marcu 2013 Krzysztofa Kozłowskiego na tle powojennej historii świata, kraju, krakowskiego kręgu „Tygodnika Powszechnego”. Na jego 80. urodziny autorzy zdążyli mu sprezentować tę niezwykłą biografię niezwykłego człowieka.

„OBYWATEL KK, czyli Krzysztofa Kozłowskiego zamyślenia nad Polską”, tom pod redakcją Witolda Beresia i Krzysztofa Burnetko
Fundacja Świat Ma Sens, Limanowa 2011

To Wielka Księga o Krzysztofie Kozłowskim, jego przyjaciołach i jego czasach, wydana z okazji jego 80. urodzin. Jej ramą konstrukcyjną jest kalendarium 1944–2011 obejmujące przede wszystkim publiczną biografię tego polityka, opozycjonisty i redaktora, ale także historię

„Tygodnika Powszechnego”, który Kozłowski współtworzył nieomal od początku, oraz środowisk opozycyjnych na tle najnowszej historii Krakowa, Polski, a po części i świata. Uzupełnieniem kalendarium jest wybór tekstów Kozłowskiego oraz eseje jego przyjaciół.

Recenzja

„Obywatel KK, czyli Krzysztofa Kozłowskiego zamyślenia nad Polską” – nie, tej księgi nie napisał ani nie wymyślił Krzysztof Kozłowski. Nie wiedział nawet, że ona powstaje. Stanowi prezent na jego 80-lecie.
Nie jest jednak ów prezent typową księgą pamiątkową, ale starannie skomponowaną opowieścią o pewnej biografii na tle powojennych dziejów świata, Polski i pewnego krakowskiego tygodnika. Rzecz nie tylko do postawienia na półce, ale po prostu do czytania!
Rusztowanie całości to kalendarium rozpoczynające się w styczniu 1945 roku i doprowadzone do 3 czerwca roku obecnego, gdy Krzysztof Kozłowski odebrał z rąk prezydenta Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski. Kalendarium pełne przywołań z „Tygodnika” i innych cytatów, m.in. z dziennika Jana Józefa Szczepańskiego, tylko w ostatnich latach ograniczone do wydarzeń związanych ściśle z osobą Jubilata. Powraca w nim często „Obraz Tygodnia” z czasów, gdy redagowali go Jerzy Turowicz, a potem Krzysztof Kozłowski, no i widać, jak trafny portret ostatniego trzydziestolecia Peerelu kryje ta skromna rubryka.
Najpierw mamy introdukcję, i to podwójną: dedykowany Krzysztofowi wiersz Marka Skwarnickiego, przejmującą spowiedź pokoleniową, i głos Tadeusza Mazowieckiego. Pisze on o „Krzysztofa dwóch przygodach życia”, czyli „Tygodniku” („był to związek absolutny, taki, który określa tożsamość człowieka”) i Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, do którego ówczesnego wicenaczelnego „TP” sam, jak przyznaje, wpakował. Dalej zaś w narrację znaczoną rytmem dat wpleciono teksty dwojakiego rodzaju.
Po pierwsze, są to relacje przyjaciół i świadków kolejnych etapów życia bohatera. Po drugie, jego własne artykuły z „Tygodnika” i „Znaku”, wystąpienia podczas spotkań rozmaitych gremiów niezależnych i podczas obrad Okrągłego Stołu, wywiady – w tym wspomnienie o Stefanie Kisielewskim, opowiedziane Annie Matei dla portalu Klubu

Tygodnika Powszechnego – fragmenty znakomitej rozmowy-rzeki przeprowadzonej przez Michała Komara, wystąpienia w Senacie. Krzysztof Kozłowski pisał – by zacytować klasyka – mało, ale smacznie, a niektóre jego wypowiedzi sprzed lat, dotyczące np. wspólnoty europejskiej, brzmią dziś profetycznie.
Teraz zaczynają się recenzenckie schody: samych autorów ponad dwudziestu, więc tylko parę cytatów. „Talent w takim wymiarze, o którym wszyscy wiemy, doświadczenie tygodnikowe najgłębsze z możliwych, powołanie do tygodnikowej więzi przyjaźni sprawdzonej mało sto razy” – pisze o niegdysiejszym sąsiedzie z redakcyjnej klitki Józefa Hennelowa. Profesor Jan Woleński wyznaje, że lektura obronionej na KUL-u pracy magisterskiej Krzysztofa Kozłowskiego „Dogmatyka prawa a filozofia prawa” pchnęła go, wówczas studenta, na drogę przyszłej przygody z filozofią. Adam Michnik wspomina chwile, gdy po wyjściu z więzienia przyjechał do Krakowa, a Krzysztof z Mieczysławem Pszonem gościli go obiadem w restauracji, demonstrując inwigilującym ubekom swoją z nim zażyłość. Leszek Moczulski wraca do objęcia przez Kozłowskiego szefostwa MSW: „Jeśli można było mieć wątpliwości, to tylko takie, czy sobie poradzi. Moim zdaniem, absolutnie sobie poradził”.

Jest jeszcze o historii (Andrzej Romanowski, Andrzej Friszke, Tomasz Łubieński) i życiu duchowym (Adam Szostkiewicz), o Krzysztofie-przyjacielu (Marcin Król, Krzysztof Śliwiński, Piotr Wandycz, Jacek Baluch, Stefan Jurczak, Dorota Simonides), koledze szkolnym (Andrzej Kurz) i studencie oraz doktorancie KUL-u (Jerzy Kłoczowski), redaktorze (Jacek Majchrowski), ministrze (Wojciech Brochwicz, Gromosław Czempiński, Andrzej Milczanowski).

Lektor, Onet.pl, 26 września 2011