Idea

Anioł Giordano (grany przez Krzysztofa Globisza), bohater filmu „Anioł w Krakowie”, mówi po pierwszych godzinach spędzonych na Ziemi z zachwytem: „Świat ma sens!”.

Co to znaczy?

W pierwszym odruchu powiemy: „Że piękny jest ten świat!”. Bo gdy słyszymy, że świat ma sens, myślimy o tym, że w życiu trzeba się kierować optymizmem, a dobro można i należy wręcz czynić.
Można też powiedzieć, że coś ma sens, bo ktoś rzecz sprawę całą mądrze obmyślił, zaplanował i ciężko nad nią pracował.

Tak, to wszystko prawda i chcemy by takimi opisami tego zwrotu kierowała się nasza Fundacja „Świat ma sens”, którą w piątek, trzynastego (data nieprzypadkowa :) ) ufundowała Irena Bereś.

Ale nie tylko o to chodzi.

Najbardziej zależy nam na takim pojmowaniu zwrotu „Świat ma sens”, które zakłada że w naszych codziennościach jest z góry założony porządek, ład, a nawet piękno. To nie musi oznaczać – nie oznacza! – że wszystko jest już zadecydowane, a my tak czy owak musimy iść z góry oznaczoną drogą. Raczej oznacza, że w ramach tego sensu mamy nieskończoną możliwość dróg…

I to, że świat ma sens, nie oznacza też, że wszystko jest łatwe, lekkie i przyjemne, że nic, tylko kochajmy się, bo to takie piękne.

Więc nie egzaltacja, a raczej przekonanie, że dobre i złe chwile jakoś ze sobą współgrają, uzupełniają się, że świat został poukładany przez Najwyższą Siłę (niezależnie od tego, jak kto ją nazwie) precyzyjnie i mądrze.
To odpowiednik powiedzenia Indian z Ameryki Łacińskiej – „Pan Bóg pisze wyraźnie, tylko wielkimi literami”. A zatem sensu świata z naszej perspektywy nie możemy zobaczyć.

Co zatem możemy zrobić, aby przynajmniej się do niego zbliżać?

Przede wszystkim – krzewić optymizm i pogodne spojrzenie. W jaki sposób? Pomóc mogą sztuka, edukacja i historia.
Sztuka, bo to działalność, przez którą najłatwiej można wzbudzić emocje, bez której nie ma mowy o skutecznym przekazywaniu własnego spojrzenia na świat.
Edukacja, bo owo spojrzenie na świat docierać może do innych również poprzez edukowanie lub wspieranie edukacji.
Historia, bo w niej znajdujemy wspaniałe przykłady, które są gotowym dowodem na to, że świat ma sens w wielu swoich przejawach.

To wszystko ma sens jeszcze w jednym kontekście – trzeba budzić i podsycać kulturalne aspiracje prowincji. To słowo nie ma brzmieć protekcjonalnie, ani pejoratywnie. Na prowincji może dziać się wiele i tu leży szansa na znalezienie rezerw ludzkich, mentalnych, intelektualnych na nowe stulecie.

Najważniejsi są ciekawi, pozytywnie myślący ludzie i ich losy – ci rozpoznawalni oraz ci nie znani. Poprzez ich losy chcemy z jednej strony ratować odchodzące źródła pamięci, by poprzez tak pojmowaną historię móc jak najlepiej krzewić optymizm.
Z drugiej strony, opisanie ich losów poprzez sztukę, to doskonała okazja, by światu pokazać, a Polakom uświadomić, inną twarz Polski – Polski bohaterskiej, ale i mądrej; potrafiącej jednoczyć się w trudnych chwilach, ale i w dobrych znajdującej uśmiech, zadowolenie i dumę z własnych – wspólnych – sukcesów.

Dlatego w zapisach celów działania Fundacji „Świat ma sens”, zapisane jest m.in..:
1.„wspieranie przykładów pozytywnej aktywności Polaków (…)
2.dokumentowanie i artystyczne odzwierciedlanie działalności wybitnych Polaków (…)
3.kształtowanie wszechstronnego obrazu kultury polskiej w oczach opinii światowej
4.skupianie wokół Fundacji szerokiego ruchu twórców, artystów ludzi potwierdzających własną postawą życiowy optymizm i wiarę w sukces
5.krzewienie optymizmu, kultury, pamięci o Polakach oraz wiedzy o Polsce za granicą
6.odnajdywanie, dokumentowanie, twórcze przekształcanie i ocalanie od zapomnienia ciekawych biografii polskich”


Pochwalmy się Polską, najbliższymi, wreszcie i – sobą.
Pomożemy Ci w tym.
A i Ty spróbuj nam pomóc…



Inicjatywa powstania Fundacji Świat Ma Sens wyszła ze środowiska krakowskich twórców filmowych i teatralnych, autorów książek i publicystów czy wreszcie – niebanalnych przedsiębiorców. W ich łącznym dorobku są tak różne działania jak książki o charakterze publicystycznym czy reporterskim, jak imprezy artystyczne („Wypominki Tischnerowskie”) i poważne przedsięwzięcia edukacyjne (plebiscyt „20latRP.pl/POCHWALMY_SIĘ!”), filmy fabularne i dokumentalne, a także spektakle teatralne i koncerty, a wreszcie, last but not least, nagroda „Sztuka Życia” przyznawana tym, którzy potrafią iść pod prąd, a przynajmniej – własnymi ścieżkami.

Co ważne i co nie ulega wątpliwości, wszystkie te przedsięwzięcia stawiają na uśmiech, optymizm, wiarę w siebie (ale i w nadprzyrodzony porządek), a także – na ludzi i postacie, z których wszyscy możemy być dumni.